Aktualności - Fakty Kaliskie

kontrast:
wielkość czcionki:
A- A+
Dzisiaj jest: 02 marzec 2021 Godzina:
imieniny: Agnieszka, Franciszek

Wyszukiwarka

Formularz kontaktowy

Skontaktuj się z nami

Top 1

Top 2

Top mały 1

Top maly 2

Aktualności

Utrudniają adopcję psów?

To była miłość od pierwszego wejrzenia – wspomina pierwsze spotkanie z podopieczną Schroniska dla bezdomnych zwierząt w Kaliszu Renata Ozdowska, która pod koniec grudnia zgłosiła się do przytuliska, żeby adoptować psa. Papiery adopcyjne podpisała na początku stycznia, a suczki do dzisiaj nie dostała. Kobieta zarzuca lekarzowi weterynarii, który wykonywał sterylizację, że ta nie została przeprowadzona właściwie. Jak twierdzi, pies dwa tygodnie po zabiegu był w opłakanym stanie.   

Renata Ozdowska zdecydowała o adopcji psa ze schroniska pod koniec grudnia ub.r. Dzień przed Wigilią pojechała do przytuliska, żeby wybrać psa. Już wtedy zdecydowała, że będzie to właśnie ośmiomiesięczna suczka, dla której był to pierwszy dzień w schronisku. Dlatego, żeby oddać ją do adopcji, schronisko musiało odczekać dwa tygodnie. - Do 7 stycznia musiała być na kwarantannie. Po tym czasie podpisałam papiery adopcyjne, że mogę zabrać pieska, ale najpierw suczka musiała być wysterylizowana – tłumaczy Renata Ozdowska.

Renata Ozdowska już cztery razy próbowała odebrać ze schroniska zaadoptowaną w grudniu suczkę

Zabieg został wykonany tego samego dnia. Nowa właścicielka miała odebrać suczkę tydzień później, ale ten termin przekładano już cztery razy. - Okazało się, że nie chcą mi jej pokazać. Po wszelkich staraniach przyjechał weterynarz, pokazał mi tego psa, ale okazało się, że ma infekcję i jest nie do zabrania. Pojechałam po raz kolejny, gdy wyznaczono mi następną datę. Pies znowu się źle czuł – dodaje Renata Ozdowska.

Zaniepokojona stanem zwierzaka i przekładanym terminem odebrania go ze schroniska kobieta poprosiła o interwencję redakcję naszego portalu. Kierownik schroniska w tej sprawie nie chciał się jednak wypowiadać. Za to suczkę po sterylizacji pokazał nam lekarz weterynarii, który wykonywał zabieg. Okazało się, że piesek ma się zdecydowanie lepiej, a powodem wydłużającego się czasu wydania czworonoga jest, oprócz schroniskowych procedur, jego nadpobudliwość. - Jak pozostaje w boksie sama to zaczyna się tą raną interesować, próbować ją lizać, gryźć, a fartuszek, który w tej chwili ma na sobie jest już piątym; pozostałe cztery zostały pogryzione, podrapane i niestety pies zahaczył o brzeg rany skórnej i mamy rozstęp, który w tej chwili ponad 4 tygodnie wypełnia się ziarniną – tłumaczy Jacek Sośnicki, lekarz weterynarii.

Weterynarz Jacek Sośnicki zapewnia, że z pieskiem wszystko jest w porządku. Musi tylko dojść do siebie

Jak tylko rana pokryje się skórą, pies trafi w ręce nowych właścicieli. Prawdopodobnie stanie się to jeszcze w tym tygodniu. Schronisko przypomina, że adopcja zwierząt to nie zakup nowej zabawki, dlatego procedury z nią związane niejednokrotnie mogą się wydłużać. Zwłaszcza jeśli w grę w chodzi zdrowie i dobro zwierzaka.

Ewelina Samulak-Andrzejczak, fot. autor

Inside Max P

Kategorie P

3R

4R

Poziomy Bottom

5R

Google Ads

Redakcja portalu

https://www.facebook.com/faktykaliskiepl

Kalisz, ul. Śródmiejska 36
tel. 573 950 125
e-mail: media@fundacja-reakcja.pl

Redaktor prowadzący
Anna Miklas-Pęcherz 

Redakcja telewizji

Oglądaj nas na kanale 232 i/ lub 140 

Multimedia Polska/ Vectra oraz na kanale YT

Kalisz, ul. Śródmiejska 36
tel. 573 950 125
e-mail: media@fundacja-reakcja.pl

Redaktor naczelna
Agnieszka Gierz

Fundacja Reakcja

Nadawcą Telewizji Kalisz 

i wydawcą portalu faktykaliskie.pl jest Fundacja Reakcja

Kalisz, ul. Śródmiejska 36
tel. 607 942 977
e-mail: biuro@fundacja-reakcja.pl

Prezes fundacji
Marcin Spętany

https://www.fundacja-reakcja.pl/